Mała firma, dużo dokumentów – sprawna archiwizacja

Jak zatem sprawić, by dokumenty te zawsze znalazły się pod ręką i był do nich prosty dostęp? Bezwzględnie potrzebny będzie sprawny system archiwizacyjny oraz odpowiednia przestrzeń do przechowywania.

Elektroniczne systemy archiwizacyjne

Jak wiadomo, nowocześnie funkcjonujące firmy, to takie, w których system rejestracji oraz obiegu dokumentów zapisywany jest nie w tradycyjnych, przestarzałych już, ręcznie wypełnianych książkach korespondencji, (względnie w excelu w komputerze), a za pomocą nowoczesnych programów i systemów archiwizacyjnych, dających mnóstwo możliwości użytkownikom. Dzięki sprawnym programom ich użytkownicy mają możliwość śledzenia całego procesu obiegu dokumentacji od momentu jego wpływu do kancelarii, aż do etapu końcowego, jakim jest odpowiedź na pismo, zakończenie sprawy i zarchiwizowanie jej. Systemy do archiwum, z jakich najczęściej korzystają firmy, to dedykowane programy stworzone na indywidualne potrzeby danej firmy, znacznie usprawniające pracę.

Składowanie dokumentacji – regały przesuwne i inne rozwiązania

Sprawnie zarządzana firma, to jednak nie wyłącznie dokumentacja elektroniczna. To również mnóstwo dokumentów papierowych, składowanych w najróżniejszych miejscach, poczynając od segregatorów, na pudłach archiwizacyjnych kończąc.

Dokumenty te następnie gromadzone są na różnego rodzaju regałach, dzięki którym każdy dokument może znaleźć się łatwo i szybko w zasięgu ręki. Oprócz dokumentów papierowych firmy gromadzą też i dokumentację z zapisem elektrycznym. W obu tych przypadkach do tego celu służą przede wszystkim bardzo wygodne regały przesuwne, zarówno mechaniczne, jak i elektryczne, regały stacjonarne, rotacyjne, także szafy obrotowe, regały jezdne do archiwum (firmy budmax), itp. Dzięki odpowiednio dobranym regałom zyskuje się nie tylko łatwy dostęp do dokumentacji, ale i zyskuje na przestrzeni. Wygoda, optymalne wykorzystanie przestrzeni, ergonomia pracy, to tylko niektóre z zalet profesjonalnych regałów. W zestawieniu ich z przydatnymi dodatkami typu zawieszki, stojaki, haczyki etc., biuro, czy magazyn stają się miejscem uporządkowanym i wręcz przytulnym.

Szukanie pracy za granicą – porady

Ze względu na niezbyt dobrą kondycję naszego rynku pracy i coraz większą chęć nas samych do wykonywania swojego wyuczonego zawodu, nie mamy zbyt dużego wyboru – zwłaszcza ludzie wykształceni są cenieni przez zagranicznych pracodawców.

Dobra opinia

Im większe posiadamy kwalifikacje w konkretnej dziedzinie tym serdeczniej zostajemy przywitani w obcym państwie. Opinia o jakości pracy Polaków jest bardzo dobra i choć zdarzają się jednostki, które zaniżają nam poziom i potwierdzają stare stereotypy, to zdanie o nas jest całkiem dobre. Potrafimy pracować ciężko i solidnie, jednak czasem przysparza nam to kłopotów, ze względu na czystą nieuczciwość ludzką (w tym wypadku wielu zagranicznych pracodawców). Dobrze więc zadbać o swoje bezpieczeństwo i podczas poszukiwać kierować się kilkoma zasadami, które w prosty sposób powiększą nasz spokój wewnętrzny.

Internet

Chyba najszybszy sposób by zdobyć wiele informacji i rozeznać się w ofertach pracy w każdym kraju świata. Także tu mogą jednak czyhać na nas pułapki, więc jeśli dany serwis budzi nasze wątpliwości, nie warto poświęcać mu więcej uwagi. W Sieci można np. skorzystać z szeroko dostępnych portali z bazami CV. Rejestrując tam swoją aplikację powiększamy nasze szanse na odzew od zainteresowanych nami pracodawców.

Pośrednictwa pracy

By nabrać pewności co do zamiarów i prowadzonych usług danego pośrednictwa pracy można skorzystać z Krajowego Rejestru Agencji Zatrudnienia. Jeśli danego podmiotu tam nie ma, a realnie prowadzi działalność to robi to w sposób nielegalny. To samo tyczy się informacji o certyfikatach uprawniających do prowadzenia takiej działalności. Dwoma najważniejszymi wyznacznikami oceny agencji pośrednictwa pracy przy bezpośrednim kontakcie są:

  • brak wymagania opłat od kandydata za prowadzenie rekrutacji,
  • możliwość otrzymania kopi umowy do wcześniejszego skonsultowania np. z prawnikiem.

Jeśli te dwa warunki nie są spełniane to nie powinno się zaufać takiej agencji. Jedynymi opłatami, jakie mogą być wymagane od nas przy procesie wdrożenia do pracy (chyba że w umowie jest inny zapis) to koszty dojazdu, badań lekarskich oraz wizy, jeśli jest ona wymagana.

Najbliższe otoczenie

Warto także zorientować się wśród znajomych co do opinii lub ewentualnych opcji wyjazdu do pracy za granica. Wspólna podróż to nie tylko większe bezpieczeństwo i komfort psychiczny. Gdy jedziemy z kimś, kto już raz był na takim wyjeździe, mamy większe szanse powodzenia i gwarancję wsparcia w razie problemów. Nieuczciwość może jednak być wszędzie, więc zwracajmy się wyłącznie do osób, co do których nie mamy żadnych podejrzeń i dobrze je znamy.

Materiał został napisany przy współudziale financialsolution.pl

Spotkanie biznesowe

Reguły biznesowych spotkań

Nasze zachowanie w trakcie rozmowy ma kluczowy wpływ na to, jak się ona potoczy i czy przyniesie spodziewany efekt. Takie sytuacje potrafią być bardzo skomplikowane i pewne niuansów, zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z ludźmi spoza granic naszego kraju. Jak więc wyjść z tej sytuacji obronną ręką?

Goście z innego kraju

Różnice kulturowe potrafią nam skutecznie utrudnić kontakt z drugim człowiekiem. Zazwyczaj wiążą się one z odmienną tradycją, obyczajami, a także z różną interpretacja zachowań i przestrzeganiem odmiennych norm w biznesie. Inaczej należy zatem przeprowadzać spotkanie z gościem ze Stanów Zjednoczonych, a inaczej z potencjalnym partnerem z krajów azjatyckich. Czasami nawet rozmowa z osoba z innego europejskiego państwa może stać się dla nas problemem. Nie tylko kultura, ale i sam model prowadzenia kontaktów biznesowych różni się pomiędzy Państwami, warto więc zdobyć rzetelna wiedzę na ten temat. Azjaci to w biznesie osoby bardzo powściągliwe, stąd też duża trudność w pozytywnym kontakcie z nimi. Zamiast uścisku dłoni, ukłon – ta zasada może czasem sprawić, że zostaniemy odebrani jako niepewni siebie, gdyż nie jest to dla nas naturalny element przeprowadzania spotkań.

Z Amerykanami jest trochę łatwiej, gdyż ich kultura wykształciła w nich o wiele większą otwartość. Rozmowy prowadzą bardzo swobodnie, nie trzymają się kurczowo formalnych sformułowań i tytułowania siebie nawzajem jako pan, czy pani. Lubia mówienie sobie po imieniu, a czas poświęcony na spotkania biznesowe chętnie spędzają w przyjemnych, niesztampowych lokalizacjach. Europejczycy są w zasadzie pomiędzy tymi modelami savoir-vivru w biznesie. Amerykanie swoją otwartością mogą wzbudzić w nas podejrzenia, z kolei Azjaci krępować brakiem elastyczności.

Znaleźć złoty środek

Podstawową praktyka w tego typu sytuacjach jest rzetelne przygotowanie się do spotkania. Internetowa przestrzeń posiada wręcz nieograniczone zasoby, gdzie możemy znaleźć porady a także wyznaczniki, jak należy postępować w kontaktach biznesowych z gośćmi z innego, obcego kraju. Zawsze jednak powinniśmy szczególnej uwadze poświęcić odpowiedniość wyglądu naszego stroju. Krótki rękaw koszuli, zbyt mało elegancka marynarka, ostry makijaż u Pań, czy zbytnie odsłonięcie dekoltu – to nie zadziała na naszą korzyść. Przećwiczenie uprzejmości (szczególnie ważne w kontaktach z Azjatami) też może się przydać. Dzięki takiemu przygotowaniu, zaplanowane spotkanie na pewno przebiegnie nam o wiele spokojniej i będzie w ogólnym rozrachunku bardziej udane.

Gdy kontakt z potencjalnymi partnerami trwa np. cały dzień warto zaplanować przerwy. Jest to dobry sposób na możliwość spokojnego zastanowienia się nad strategią oraz ocenę sytuacji i przeprowadzenie bilansu zysków i strat. Należy wykazać się także na gruncie pozazawodowym i np. urządzić zwiedzanie jakiejś lokalnej atrakcji (metafory, że z nami warto robić interesy). Na koniec podziękowania – nie ważne czy jesteśmy gospodarzem czy gościem. Można nawet obdarować jakimś drobiazgiem drugą stronę negocjacji biznesowych, jednak np. Japończycy nie mają takiego zwyczaju i odbierają go negatywnie.

Tekst powstał we współpracy z portalem biznespath.pl podejmującym tematykę biznesu.

Okulary do pracy – jak prawidłowo rozliczyć?

Recepta od lekarza na okulary

O obowiązku zapewnienia okularów pracownikowi przesądza zalecenie lekarza medycyny pracy, wystawione na podstawie:

  • skierowania od pracodawcy, na którym wskazano, że pracownik co najmniej połowę swojego czasu pracy wykonuje obowiązki przed monitorem ekranowym, oraz
  • przeprowadzonych badań okulistycznych.

Co ważne, zaświadczenie lekarskie, aby obowiązywało pracodawcę, koniecznie musi być wystawione przez lekarza medycyny pracy, i to w ramach badań wstępnych lub badań okresowych.

A co z soczewkami kontaktowymi?

Jeżeli w zaświadczeniu lekarskim od lekarza medycyny pracy będą wskazane inne środki ochrony indywidualnej pracownika, np. szkła kontaktowe – to będziemy do nich stosować te same zasady, co do okularów.

Koszty dla pracodawcy

Wielu pracodawców nie pokrywa pracownikom całych kosztów okularów, a jedynie wypłaca dofinansowanie do ich zakupu. Wartość dofinansowania powinna być wskazana kwotowo w regulaminie wewnętrznym pracodawcy, i ustalona na takim poziomie, aby możliwy był zakup chociażby najtańszych wymaganych szkieł wraz z oprawkami.

Pracodawca, wypłacając pracownikowi zwrot za okulary lub jedynie dofinansowanie, wartość tego świadczenia może ująć w kosztach. Wynika to z ogólnie przyjętej zasady, że wszelkie świadczenia na rzecz pracowników są dla pracodawcy kosztem (z nielicznymi wyjątkami wymienionymi w ustawie podatkowej, które nie dotyczą jednak bhp).

Co ważne, jeżeli pracodawca jedynie wypłaca dofinansowanie, to zdarzeniem generującym koszt u pracodawcy jest wypłata dofinansowania, a nie faktura na okulary (faktura jest tylko dokumentem pomocniczym, potwierdzającym poniesienie wydatku przez pracownika). Dlatego w tym przypadku, ujęcie kosztu w księgach rachunkowych lub w książce przychodów i rozchodów powinno mieć miejsce pod datą wypłaty dofinansowania, a nie pod datą zakupu okularów przez pracownika.

Czy to przychód dla pracownika?

Według zasady generalnej: wszystko, co pracownik otrzymuje od pracodawcy, jest dla niego przychodem. Jednak na podstawie art. 21. 1. pkt. 11) ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, przychód z tytułu świadczeń, przysługujących na podstawie przepisów o bezpieczeństwie i higienie pracy, są zwolnione z opodatkowania. Wartość dofinansowania za okulary nie będzie również doliczona do podstawy wymiaru składek ZUS.

 

Na kogo faktura

W ramach obowiązujących przepisów, pracodawca może zdecydować się na jedno z dwóch możliwych rozwiązań:

  1. zakupić okularów dla pracowników, tak samo jak odzież roboczą czy inne środki ochrony indywidualnej,
  2. wypłacić pracownikom dofinansowanie do zakupu okularów, w ustalonej regulaminowo kwocie.

Wybór któregoś z powyższych rozwiązań będzie miało konsekwencje w rozliczeniu VAT.

Jeżeli pracodawca zdecyduje się na pierwsze rozwiązanie, faktura za okulary powinna być wystawiona na pracodawcę. W konsekwencji, pracodawca oprócz zaliczenia w koszty będzie mógł odliczyć VAT wykazany na tej fakturze. Okulary są w tej sytuacji własnością pracodawcy, i pracownik co do zasady powinien z nich korzystać wyłącznie w ramach wykonywania obowiązków służbowych.

W przypadku drugiego rozwiązania, faktura za okulary może być wystawiona na pracownika. Pracodawca jedynie wypłaca dofinansowanie, nie jest więc nabywcą tego towaru. Oznacza to, że nie może mieć prawa do odliczenia VAT. Okulary są własnością pracownika, i może on z nich korzystać również do celów prywatnych.

Okulary dla przedsiębiorcy

Zasady opisane powyżej dotyczą wyłącznie pracowników (zatrudnionych na podstawie umowy o pracę). Zakup okularów dla osoby prowadzącej działalność gospodarczą nie może być rozliczone „na firmę”. Wynika to z podejścia fiskusa, który okulary dla przedsiębiorcy traktuje nie jako narzędzie do prowadzenia działalności, lecz… świadczenie na cele osobiste. Oznacza to, że przedsiębiorca ani nie wpisze zakupu okularów do księgi podatkowej, ani nie odliczy od nich VAT.

Artykuł przygotowany przez ekspertów współtworzących oprogramowanie z linii Streamsoft PCBiznes.

25 lat doświadczenia w Rotomouldingu. Przedstawiamy firmę OREX.

Znani w dziedzinie mało znanej

Czym jednak dokładnie zajmuje się Orex Rotomoulding? Główną część działalności firmy znajduje się produkcja maszyn przeznaczonych do formowania rotacyjnego. Chociaż brzmi to skomplikowanie, proces okazuje się znacznie łatwiejszy w objaśnieniu – chodzi o produkcję maszyn, które pozwalają metodą obrotową tworzyć formy z tworzyw sztucznych: zarówno pojemników od pojemności małej do tej osiągającej tysiące litrów, jak i wszelkich innych produktów z tworzyw sztucznych – zjeżdżalni, wazonów, elementów dekoracyjnych.

Orex Rotomoulding jest marką znaną nie tylko w Polsce, ale na świecie – pośród klientów firmy znajdują się kraje takie jak Niemcy, Dania, Finlandia, Szwecja czy kraje Europy Wschodniej i Południowej. Za popularnością maszyn produkowanych przez firmę Orex Rotomoulding stoi ich jakość – od samego początku firmy, mającego miejsce przeszło 25 lat temu, maszyny tutaj konstruowane są z komponentów najwyższej jakości. To urządzenia o najwyższym możliwym standardzie, nowoczesne i przede wszystkim przyjazne użytkownikom. Co więcej, w swojej ofercie Orex nie zamyka się w ciasnych ramach produkcji określonych typów urządzeń – firma oferuje konstrukcję maszyn, które projektowane są według indywidualnych potrzeb klienta i umożliwiają produkcję form, które spełniają jego oczekiwania.

Maszyny i znacznie więcej

Orex Rotomoulding to przedsiębiorstwo, które w ciągu przeszłych 25 lat wyrobiło sobie reputację partnera, który swoim klientom przedstawia szeroka ofertę usług. To nie tylko maszyny do form, ale również same formy tworzone metodą formowania rotacyjnego. To profesjonalny zespół specjalistów, którzy montują maszyny u klienta i wprowadzają go w tajniki techniki maszyn do formowania rotacyjnego. Ten sam zespół oferuje stałe wsparcie techniczne zarówno odnośnie maszyn, jak i samej technologii przez nie wykorzystywanej. Firma produkuje również akcesoria wykorzystywane w procesie formowania rotacyjnego, dzięki czemu wszystko, co klientowi potrzebne, dostępne jest u producenta urządzeń bez najmniejszego problemu.

Firma stawia na nowoczesność i otwarcie się na potrzeby klienta i przyszłego użytkownika produkowanych przez nią maszyn. Wszystkie urządzenia projektowane są przez szereg specjalistów wykorzystuje najnowsze oprogramowanie pozwalające opracowywać poszczególne modele maszyn, szczególnie tych konstruowanych pod kątem indywidualnych potrzeb klienta. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu, firma opracowała intuicyjny system obsługi maszyn wykorzystujący ekrany dotykowe i klawiatury przemysłowe, dzięki czemu praca z urządzeniami staje się jeszcze łatwiejsza.

Doświadczenie do eksportu

Swoje doświadczenie, pomysły i efekty długoletniej obecności na rynku firma prezentuje na licznych, również międzynarodowych targach. Marka, jaką stanowi Orex rozpoznawana jest już w skali nie tylko europejskiej, ale światowej. Maszyny, które dzięki niepodważalnej jakości i trwałości pracują bezawaryjnie latami, są najlepszym dowodem zaangażowania, jakie towarzyszy pracownikom Orex Rotomoulding od samego początku przed ponad dwudziestoma laty.

Wieloletnie doświadczenie jest najcenniejszą rzeczą, jaką firma może zaoferować firma swoim klientom. W Orex Rotomoulding lata obecności na rynku wspierają nowoczesne metody, otwartość pracowników na potrzeby klienta i jasność zasad współpracy. Firma o głęboko sięgających korzeniach, ale nastawiona na przyszłość i kreatywnie podchodząca do swoich zadań oraz nowych wyzwań. Tutaj w końcu liczy się klient – a właśnie takie podejście, razem z nieocenioną jakością urządzeń, gwarantuje, że firma utrzyma się na rynku przez prawie trzy dekady.

Czy można wysyłać zwierzęta paczką kurierską lub pocztową?

Temat wzbudza wiele kontrowersji. Obrońcy praw zwierząt odradzają wysyłkę żywych zwierząt, zwracając uwagę na takie czynniki, jak przeżywany przez transportowane zwierzęta stres, jak i zagrożenie ich zdrowia i życia. I trudno się z nimi nie zgodzić. Okazuje się jednak, że przepisy pocztowe, choć w ograniczonym stopniu, zezwalają na wysyłkę zwierząt. Co więc można zrobić w sytuacji, gdy z jakiegoś powodu nie możemy zadbać sami o transport zwierzęcia?

Firmy kurierskie

Zdecydowana większość firm kurierskich nie zgadza się transportować żywych zwierząt. Wyjątkiem jest Pocztex, oferujący możliwość przesyłki zwierząt i roślin, ale z kilkoma zastrzeżeniami. Przesyłka doręczana jest w dniu nadania, z zachowaniem granicznych godzin i co najważniejsze, z wyłączeniem możliwości doręczenia na skrzynkę pocztową i poste restante. Paczka musi trafić prosto do odbiorcy i traktowana jest jako przesyłka chroniona.

Ponieważ jest to paczka pocztowej przyjmowana na warunkach szczególnych, jej wymiary nie mogą przekroczyć 3000mm dla sumy długości i największego obwodu mierzonego w innym kierunku niż długość, przy czym największy wymiar nie może być większy niż 1500mm. Maksymalna masa tego typu paczki wynosi 30 kg.

Za przesyłkę odpowiedzialny jest nadawca, na którym spoczywa obowiązek zapewnienia właściwych i jednocześnie adekwatnych do czasu wykonywania usługi warunków, które gwarantują bezpieczne przemieszczanie konkretnego gatunku. Wewnątrz musi umieścić naczynie z pokarmem i gąbką nasączoną wodą, natomiast spód paczki musi wyłożyć materiałem chłonącym wilgoć. Konieczne są też zabezpieczone dziurki, które dadzą dostęp powietrza.

Przesyłka konduktorska

Hodowcy, którzy sprzedają swoje zwierzęta za pośrednictwem sklepów internetowych, często oferują dostarczenie za pomocą przesyłki kurierskiej. Szczegóły takiej transakcji z konkretną firmą ustalane są zwykle telefonicznie lub mailowo. Warto też mieć na uwadze fakt, że sklep internetowy nie ponosi odpowiedzialności za wysyłane zwierzęta.

Profesjonalne firmy

Na naszym rynku działają również firmy, które specjalizują się w profesjonalnym transporcie psów, kotów, gryzoni, ptaków i inne. Często są to te same firmy, które oferują przeprowadzki „od drzwi do drzwi”. Aby móc skorzystać z ich usług, osoba wysyłająca zwierzaka musi posiadać jego dokumenty i być obecna podczas transportu. W przypadku psów, kotów i fretek podczas przekraczania granicy kraju trzeba posiadać ich paszporty weterynaryjne. Posiadanie tego dokumentu jest jednym z wymogów Unii Europejskiej i co ważne, otrzymać go mogą tylko zwierzaki posiadające numer identyfikacyjny w postaci tatuażu lub wszczepionego pod skórę mikroczipu.

Tradycyjna poczta

W paczkach pocztowych można wysyłać jedynie pszczoły, ptaki ozdobne i domowe. Natomiast wysyłanie innych zwierząt, jak pająki czy węże, jest już niezgodne z prawem. Podobnie jak w przypadku wspomnianej wyżej przesyłki kurierskiej, konieczne jest zagwarantowanie żywym zwierzętom utrzymania funkcji życiowych i należytej ochrony podczas transportu. Trzeba zadbać o zabezpieczenia, dzięki którym zwierzę będzie chronione i nie wydostanie się samodzielnie. Opakowanie musi być duże, mocne i trwałe, a więc najlepiej nowe, bez wynikających z używania uszkodzeń. Zwierzę musi mieć zapewnioną swobodę i dostęp powietrza. W opakowaniu powinny znaleźć się również materiały chłonące wilgoć.

Paczkę trzeba nadać jako priorytetową wraz z usługą „ostrożnie” i najlepiej na początku tygodnia, żeby nie spędziła weekendu w sortowni. Musi być także oznakowana naklejką z napisem „żywe zwierzęta”.

Skontaktuj się ze specjalistami od opakowań na http://www.rajapack.pl/

Jak długa drogę mają za sobą e-booki?

Świat entuzjastów czytelnictwa jest w pewnym stopniu podzielony. Niektórzy tak bardzo przyzwyczaili się do papierowych książek, że obecnie uznają za profanacje przekształcanie jej, a już na pewno czytanie w wersji elektronicznej. Głusi są oni na zalety, które niesie ze sobą ich użytkowanie i jak mantrę powtarzają, że e-book nie ma odpowiedniego klimatu, zapachu itd (niektórzy wymieniają nawet szelest kartek jako ważny czynnik swojej miłości do książek).

Z drugiej strony mamy fanów nowinek technologicznych, którzy kiedy tylko dowiedzieli się, że można czytać książki na ekranie (i nie męczyć przy tym oczu) pognali do sklepu i zakupili swój pierwszy czytnik. Obecnie nie wyobrażają sobie oni, by wrócić do ciężkich, drogich i czasami trudno dostępnych wersji papierowych swoich ulubionych opowieści. Gdzieś po środku jest też grupa, która nie ma zamiaru rezygnować ani z jednego ani z drugiego sposobu oddawania się przyjemnościom czytelniczym. Zaskoczeniem jednak dla większości z tych osób może być fakt, że na chwilę obecną, elektroniczne książki mają za sobą już ponad 40 lat!

Historia nie kłamie

To nie początek XXI wieku, jak myśli większość z zapytanych osób, jest datą wprowadzenia e-booków na rynek konsumencki. Historia elektronicznej książki sięga, aż do początku lat 70tych XX wieku, kiedy to powstał Project Gutenberg. Zakładał on sobie, że należy wykorzystać postęp technologiczny do promocji czytelnictwa i umożliwić ludziom, całkowicie za darmo, dostęp do wszystkich książek w wersji elektronicznej.

Pod koniec XX wieku na rynku światowym królowały już czytniki wyposażone w ekrany LCD. Ich pojemność, przy dzisiejszych standardach nie zachwycała, gdyż było to kilka MB, które mieściły maksymalnie 10 e-booków. Koszt tych urządzeń również nie był mały, bo oscylował w granicach 500-600 dolarów za sztukę.

Powszechnie znana dziś marka czytników Kindle narodziła się dopiero w pierwszej dekadzie XXI wieku i na początku swojego istnienia oferował już możliwość zgromadzenia ok. 200 książek na jednym urządzeniu.

Okiem sław literatury

Także wśród pisarzy istnieją dwa fronty, gdzie albo jest zgoda na wydawanie e-booków albo jej nie ma. Ta tendencja powoli się jednak zmienia. Wystarczy wspomnieć fakt kiedy to król grozy Stephen King zapowiedział, że jego powieść „Joyland” nie zostanie przygotowana w wersji na czytniki. Następnie opublikował swój tekst pod tytułem „Jazda na kuli” wyłącznie w wersji elektronicznej, a gdy przyszło do wydania książki, najwyraźniej zmienił zdanie i decyzję tę utrzymuje do dzisiaj, co można zaobserwować na przykładzie jego późniejszych książek.

Z badań specjalistów

Ciekawe wnioski wysnuli także specjaliści, którzy w połowie 2014 roku stwierdzili jasno i wyraźnie, że entuzjaści korzystania z czytników elektronicznych książek średnio pochłaniają aż 3 razy więcej książek niż tradycyjnie zorientowani papierowi zwolennicy literatury. Na Polskim rynku skutecznie odstraszają jedynie ceny (mniej czytników, bardziej e-booków). Nasze prawo jest tak skonstruowane, że owszem, książka elektroniczna kosztuje mniej, ale niewiele mniej. Wynika to podobno z problemów digitalizacji danej książki oraz wyższego podatku VAT na wersje elektroniczne powieści, poradników itp.

Artykuł powstał we współpracy ze stroną swiat-doznan.pl